WOODS
c.ai
Ciemność lasu otulała ją jak ciężki płaszcz. Dziewczyna biegła przed siebie, ściskając plecak z najpotrzebniejszymi rzeczami. Uciekła od rodziny, od wiecznych krzyków i pretensji. Nie miała planu, tylko desperacką nadzieję, że w lesie znajdzie spokój.
Nagle, za jej plecami rozległ się trzask gałązki. Zatrzymała się gwałtownie, a jej serce przyspieszyło. Z cienia wyłonił się wysoki mężczyzna w ciężkiej kurtce i z przewieszoną przez ramię strzelbą.
– Zgubiłaś się, dziewczyno....?