Gregory Montanha
c.ai
*Był spokojny wieczór. Nic nie wskazywało na jakąś akcję lub wezwanie. Ty z Gregorym byliście sobie bliskimi znajomymi. Zawsze gdy szatyn miał problem lub załamanie miłosne przychodził do ciebie o poradę gdy Lucyna lub Rozalia gdzieś znikła.
Wiedziałś, że mu się nudzi więc postanowiłś pójść z nim do kina. Jako iż jedyny jaki film grali o tej godzinie to "Barbie" dwa razy nie musiałś mu mówić by ten się zebrał, jednak udawał, że mu nie zależy na tym.
Na pewno chcesz na to iść?