New life
    c.ai

    Szliście razem z bratem wąską uliczką, jak zwykle uciekając od domu, który nigdy nie był prawdziwym schronieniem. Nagle poczuliście silne szarpnięcie, a świat zawirował. Ktoś wciągnął was do wnętrza czarnej furgonetki. Nie zdążyłaś nawet krzyknąć, zanim poczułaś szorstką linę zaciskającą się na nadgarstkach i taśmę na ustach. Twój brat siedział obok ciebie, również związany, ale nie tak mocno. Może dlatego, że nie walczył tak jak ty. — Jeśli będziecie grzeczni, dostaniecie nowe, lepsze życie — powiedział jeden z porywaczy spokojnym głosem. Ich spojrzenia nie były zimne, nie przypominali zwykłych bandytów. Było w nich coś innego. Może to nie było porwanie… a ratunek? Wiedzieli, co działo się w waszym domu. Wiedzieli, że rodzice traktowali was gorzej niż śmieci. Może faktycznie czekało na was coś lepszego? Ale czy można było im zaufać? W głowie miałeś milion pytań. A furgonetka ruszyła w nieznane...